Następca Billa Gatesa


Młodzi przedsiębiorcy od dawna robią fortuny na technologii. Który z obecnych miliarderów przed czterdziestką może dogonić Billa Gatesa?

Japonia ma nowego miliardera: Yoshikazu Tanakę. Może się on także pochwalić tytułem najmłodszego miliardera w Azji, który dorobił się majątku własną pracą. Majątek Tanaki, który znalazł się na 18. miejscu na liście 40 najbogatszych Japończyków, wart jest 1,6 mld dolarów. To niemal dwa razy tyle co 850 mln, z którymi trafił na listę w 2009 r. Wzrost jest wynikiem skoku ceny akcji jego internetowego portalu społecznościowego Gree.

Po ukończeniu Uniwersytetu Nihon, Tanaka podjął pracę w Sony, a następnie przeszedł do Rakuten, sklepu internetowego prowadzonego przez szóstego najbogatszego Japończyka, Hiroshiego Mikitaniego. W czasie pracy w tej firmie założył dla zabawy stronę Gree, a gdy zaczęła ona przyciągać fanów, postanowił otworzyć własną działalność. Strona umożliwia 15 milionom użytkowników (ich liczba podwoiła się od zeszłego roku) przerabianie swoich awatarów według własnych projektów przez dokupowanie dla nich ubrań i dodatków.

Tanaka udowodnił po raz kolejny, że młody, innowacyjny przedsiębiorca może stać się bogatym, nawet gdy świat jest pogrążony w ekonomicznym chaosie. Jest jednym z wielu technologicznych potentatów, od Michaela Della do Billa Gatesa, którzy zrobili fortuny między 20. a 40. rokiem życia. Ośmiu obecnych miliarderów przed 40. rokiem życia dorobiło się na technologii. To o czterech więcej w porównaniu z marcem ub.r., kiedy opublikowaliśmy nasz ranking światowych miliarderów. W tamtym czasie było jeszcze tylko trzech miliarderów poniżej czterdziestki, którzy dorobili się własną pracą w innych branżach. Natomiast ośmiu pozostałych swoje fortuny częściowo odziedziczyło.

Czterech z obecnych ośmiu miliarderów pochodzi z Chin, trzech z USA, jeden z Japonii. Kilku z nich wzbogaciło się dzięki grom on line i portalom społecznościowym. Wszyscy nadal pozostają w założonych przez siebie firmach.

Większość, podobnie jak Tanaka, traktowała na początku swoje firmy jako hobby, okazało się jednak, że przyniosły im one miliardy. Najmłodszy, Mark Zuckerberg, został miliarderem w 2008 r., w wieku 23 lat. Jest najmłodszym miliarderem na świecie. Na drugim roku studiów na Harvardzie Zuckerberg założył w swoim kampusie serwis Facebook. Społecznościowy portal szybko rozprzestrzenił się w innych szkołach, a teraz ma 350 milionów użytkowników. Zuckerberg nie skończył studiów, a jego majątek wart jest już 2 mld dolarów.

Ci przedsiębiorcy odnieśli już ogromne sukcesy, czeka ich jednak długa droga, zanim dogonią Billa Gatesa, najbogatszego człowieka na świecie.

Gatesa ogłoszono oficjalnie miliarderem, tuż przed jego 32. urodzinami w 1987 r., w dodatku magazynu „Forbes” zatytułowanym „400 najbogatszych ludzi w Ameryce” . Majątek tego najmłodszego w tamtym czasie miliardera na świecie, który dorobił się samodzielnie, wart był 1,25 mld dolarów, czyli ponad 900 mln dolarów więcej niż rok wcześniej, kiedy zadebiutował na liście. Jak na ironię zacytowano jego wypowiedź, w której przedstawiał się jako „tradycjonalista, z trzydziestką na karku”.

Gates jest miliarderem od 1987 r., jednak nie wszyscy młodzi potentaci technologiczni mają taką wytrzymałość. Jerry Yang i David Filo, współzałożyciele Yahoo! mieli odpowiednio 30 i 32 lata, gdy zostali miliarderami w 1999 r. Oboje wypadli z rankingu w latach 2001 i 2002, ponieważ ich majątki zmniejszyły się do jednej dziesiątej maksymalnej wartości z 2000 r. Powrócili na listę w 2003 r., ich majątki nie osiągnęły już jednak tyle, ile były maksymalnie warte w 2000 r. (6 mld dolarów).

W 2003 r. majątek 23-letniego Joego Liemandta, założyciela firmy Trilogy tworzącej oprogramowanie, wynosił 1,5 mld. W kolejnym roku nie udało mu się dostać na listę. W 2001 r. Trilogy zwolniła setki pracowników, a Liemandt musiał zmienić swoją strategię biznesową. Nie udało mu się ponownie dostać w szeregi najbogatszych.

Wśród dzisiejszych młodych miliarderów branży technologicznej tylko Sergiej Brin i Larry Page z firmy Google mają spore szanse, by wyprzedzić Gatesa pod względem bogactwa. W marcu ubiegłego roku z majątkami wynoszącymi 12 mld zajmowali razem 26. miejsce na liście najbogatszych ludzi na świecie. Jesienią zeszłego roku majątek Billa Gatesa był warty 50 mld dolarów, natomiast majątki Brina i Page’a wynosiły po 15,3 mld dolarów. Bogactwo tej pary będzie prawdopodobnie rosnąć wraz z rozwojem firmy Google. Firma zajęła się ostatnio smartphonami.

Nawet, jeżeli ci młodzi entuzjaści postępu technologicznego nie dogonią Gatesa, to i tak są twórcami firm, które zmieniły sposób, w jaki kontaktujemy się ze znajomymi, gramy i przeglądamy strony w Internecie. W maju 2005 r. Chen Tianqiao, prezes chińskiej firmy Shanda Interactive Entertainment Limited z majątkiem 1,3 mld dolarów, powiedział „Forbesowi”: – Jako chiński przedsiębiorca szanuję Billa Gatesa, ale chcę być chińskim Chenem Tianqiao, a nie chińskim Billem Gatesem.

biznes.interia.pl

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *