Bezrobocie rośnie lawinowo


W styczniu w urzędach pracy zarejestrowało się aż 5200 bezrobotnych. To największy wzrost bezrobocia od kilku lat.

– Sytuacja jest zaskakująca i bardzo zła – przyznał Jacek Suski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy. – W styczniu przybyło nam aż 5200 bezrobotnych. To największy od lat, chyba pięciu, wzrost bezrobocia w styczniu. Wiedzieliśmy, że bezrobotnych przybędzie, ale nie aż tylu.

W sumie na Opolszczyźnie bez pracy są 52 tys. osób, a bezrobocie sięga 14 proc. Dla porównania w styczniu 2009 bezrobotnych było 40 667.

Zdaniem Suskiego taka sytuacja ma kilka powodów. Po pierwsze, część Opolan zjechała na święta do Polski i zaczęła rejestrować się już po Nowym Roku. A to o tyle ważne, że od 1 stycznia zasiłek dla bezrobotnych wynosi 717 zł brutto, czyli o 142 zł więcej niż dotychczas. Ministerstwo Pracy już pod koniec ubiegłego roku informowało, że kto zgłosi się do urzędu pracy w grudniu, będzie dostawał zasiłek w dotychczasowej kwocie 575 zł. Wiceminister Czesława Ostrowska oceniała, że był to powód, dla którego stopa bezrobocia rosła pod koniec roku relatywnie wolno. Ale na Opolszczyźnie i tak bezrobocie w grudniu wzrosło o 2300 osób.

Kolejny element, o którym urzędy mówią niechętnie, to urealnienie bezrobocia na Opolszczyźnie. Na początku i pod koniec roku bezrobocie jest wysokie także z powodu wygaśnięcia programów tak zwanej aktywizacji bezrobotnych: szkoleń, staży, robót publicznych. W ubiegłym roku województwo wydało na ten cel ponad 120 mln zł. Na czas aktywizacji bezrobotni są skreślani z rejestru, a po zakończeniu stażu czy prac interwencyjnych do niego wracają. Zamazuje to jednak rzeczywisty obraz rynku pracy na Opolszczyźnie.

Najwięcej bezrobotnych w styczniu zarejestrowało się w Nysie. – To był wyjątkowo zły miesiąc, bo do rejestru trafiło 2300 osób – przyznaje Kordian Kolbiarz, dyrektor PUP w Nysie. – Na szczęście 800 osób zostało z rejestru z różnych powodów skreślonych, około 200 zostało za pieniądze urzędu zatrudnionych do akcji „zima” – dodaje.

Prezes Opolskiej Izby Gospodarczej Janusz Granat twierdzi, że bezrobocie zacznie dopiero spadać w kwietniu. – Sytuacja poprawi się dopiero, gdy ruszą prace budowlane, inżynieryjne. Nasze firmy mają kontrakty, mają zamówienia, ale pogoda przeszkadza im w pracy. Bezrobocie zacznie spadać, a ci, którzy naprawdę będą chcieli pracować, zatrudnienie znajdą – zapowiada.

W przewidywaniach WUP i izby na razie czeka nas jednak dalszy wzrost bezrobocia.

opole.gazeta.pl

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *