W USA marihuana będzie legalna?


Argumenty zwolenników legalizacji są następujące. Wojna z narkotykami jest nieskuteczna. W ciągu 40 lat pochłonęła tysiące istnień ludzkich i 1 bln dolarów. W tym czasie popyt na narkotyki i jednocześnie ich dostępność na czarnym rynku praktycznie się nie zmieniły.

cannabis-marihuana-029183

Trzy amerykańskie stany: Kolorado, Waszyngton i Oregon mają na początku listopada głosować nad legalizacją marihuany. Miałaby ona być sprzedawana w specjalnych punktach, licencjonowanych przez władze stanowe. Sondaże pokazują, że nowe regulacje mają duże szanse na wejście w życie.

Różnego rodzaju inicjatyw mających zalegalizować posiadanie marihuany na własne potrzeby było już w USA dużo. Za każdym razem opozycja przeciwko legalizacji była jednak większa niż liczba zwolenników. Teraz – jeśli wierzyć sondażom – lobby prolegalizacyjne ma większość w dwóch z trzech stanów, które 6 listopada będą w tej sprawie głosować.

Najwięcej zwolenników legalizacji jest w stanie Waszyngton. Za takim rozwianiem opowiedziało się tam 55 proc. badanych, przeciw było 32 prac., a niezdecydowanych 13 proc. W stanie Kolorado za legalizacją marihuany jest 51 proc. mieszkańców, przeciwko 38 proc., 11 proc. nie potrafi zaś powiedzieć czy jest za, czy przeciw. Legalizacja ma wciąż więcej przeciwników w stanie Oregon jednak różnica między nimi, a zwolennikami wynosi zaledwie 3 proc. (46-43 proc.) i mieści się w granicach błędu statystycznego.

W stanie Waszyngton za licencjonowaną sprzedażą opowiadają się nie tylko zwykli mieszkańcy ale także część policjantów i prawników. Za jest między innymi były szef FBI w Seattle i dwóch kandydatów na szeryfów w obejmującym to miasto powiecie King. Propozycję legalizacji znaną tu jako „Inicjatywa 502” popierają także prawnik reprezentujący Seattle, Pete Holmes i były prokurator generalny John McKay.

Argumenty zwolenników legalizacji są następujące. Wojna z narkotykami jest nieskuteczna. W ciągu 40 lat pochłonęła tysiące istnień ludzkich i 1 bln dolarów. W tym czasie popyt na narkotyki i jednocześnie ich dostępność na czarnym rynku praktycznie się nie zmieniły.

– Waszyngton może być swojego rodzaju polem doświadczalnym dla legalizacji marihuany – mówi popierająca „Inicjatywę 502” była nauczycielka, Brooke Thompson. – Penalizacja powoduje, że na sprzedaży zarabiają przestępcy. Legalizacja będzie korzystna, bo odciąży wymiar sprawiedliwości od tysięcy spraw, a budżetowi przyniesie dochody, które będzie można przeznaczyć np. na edukację – dodaje Thompson.

Według szacunków ekspertów w ciągu pięciu lat od legalizacji marihuany do budżetu stanowego z podatków pobieranych od jej sprzedaży wpłynęłoby blisko 2 mld dolarów.

„Inicjatywa 502” przewiduje powstanie licencjonowanych przez stan punktów z marihuaną, przy czym żaden z nich nie mógłby być usytuowany w pobliży szkół, parków, czy bibliotek publicznych. Kupować mogłyby ją osoby, które ukończyły 21 lat. Publiczne palenie marihuany byłoby zabronione, a pracodawcy mieliby prawo wyrzucić pracownika używającego marihuany w czasie pracy.

Nawet jeśli głosowanie 6 listopada wypadnie pomyślnie dla zwolenników, ci którzy będą chcieli używać marihuany legalnie będą narażeni na kłopoty. Biały Dom nie akceptuje bowiem tego pomysłu, a służby federalne wciąż mogą aresztować zarówno sprzedawców jak i używających. Tak dzieje się czasem w 17 stanach, które w ostatnich latach zalegalizowały używanie tego środka w celach leczniczych. Przypadki zamykania punków gdzie marihuanę można kupować na receptę i aresztowań za administracji Baracka Obamy zdarzają nawet częściej niż za jego poprzednika George’a W. Busha.

Sondaże pokazują jednak ewolucję amerykańskiego społeczeństwa jeśli chodzi o podejście do marihuany. Kiedy w 1969 roku Instytut Gallupa po raz pierwszy przeprowadził ogólnokrajowe badanie dotyczące legalizacji, tylko 12 proc. Amerykanów opowiedziało się za. W zeszłorocznym badaniu tego samego instytutu za było już 50 proc.

– Nastawienie społeczeństwa wyraźnie się zmienia. Widzimy postępujący spadek poparcia dla karania, bo ludzie coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że dotychczasowa polityka jest nieskuteczna – mówi Brian Vicente, prawnik, który reprezentuje sprzedawców „medycznej marihuany”.

wp.pl

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *