Już w tym roku Polacy będą palić marihuanę zupełnie legalnie


Wszystko wskazuje na to, że już w tym roku tysiące rodaków będą mogły zaciągać się dymem ze skrętów zupełnie legalnie – dowiedział się Newsweek.pl. I to dla dobra nauki.

Chętni do wzięcia udziału w niecodziennym i długoletnim doświadczeniu, które zakłada palenie marihuany już są poszukiwani.

marihuana-0782

Okazuje się, że polskie prawo pozwala na zażywanie narkotyków. Warunek? korzystanie z używek musi być elementem eksperymentu naukowego. I właśnie tę furtkę zamierza wykorzystać BioInfoBank. To jednostka naukowa, która od ponad dziesięciu lat angażuje się w innowacyjne projekty naukowe z zakresu informatyki i biotechnologii. Tym razem instytut zamierza przeprowadzić szereg badań z zakresu neuropsychologii na grupie wieloletnich palaczy marihuany. Chodzi m.in. o sprawdzenie, jak narkotyk wpływa na funkcje poznawcze, sprawność intelektualną oraz relacje społeczne. Plan zakłada, że przebadanych zostanie przynajmniej tysiąc ochotników, choć organizatorzy liczą nawet na 10 tys. królików doświadczalnych. – Chcielibyśmy, żeby byli to ludzie po trzydziestce, palący od wielu lat – mówi Jędrzej Sadowski, prawnik, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia i doradca instytutu BioInfoBank. Sadowski dodaje, że projekt przeprowadzenia badań pozytywnie zaopiniowała już Komisja Bioetyczna działająca przy Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, a założeń inicjatywy nie kwestionują wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne, których stanowisko jest kluczowe w uzyskaniu pozwolenia.

Ochotnicy do wzięcia udziału w przedsięwzięciu będą mogli się zgłaszać już w najbliższych tygodniach za pośrednictwem forum stworzonego na specjalnej stronie internetowej. Jednak nim poświecą swe zdrowie dla dobra nauki, każdy z nich przejdzie szczegółowe badania lekarskie. – Doświadczenia będą prowadzone w porozumieniu ze specjalistami od uzależnień, dzięki czemu projekt będzie elementem Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii – zaznacza Sadowski. Oznacza to stalą opiekę lekarską dla uczestników badania. Zostaną też objęci ochroną danych osobowych.

W początkowej fazie projekt będzie finansowany przez BioInfoBank. Jednak by budżet instytutu nie poszedł z dymem, eksperyment z czasem wesprą sami uczestnicy badania, którzy będą płacić za wypalaną marihuanę. Gram ma kosztować ok. 30-35 zł., czyli podobnie jak na czarnym rynku.

Konopie indyjskie mają pochodzić z zakładanych przez instytut plantacji. Pionierski ośrodek najprawdopodobniej powstanie w Warszawie. – Uprawą marihuany zajmą się ludzie, którzy mają za sobą problemy prawne z powodu hodowania narkotyku. – Niektórzy dołączą do nas niemal prosto z aresztu – mówi Sadowski.

Eksperyment ma potrwać kilka lat. Toteż na jego rezultaty trzeba będzie sporo poczekać. Inicjatorzy projektu mają nadzieję, że zmienią one stosunek Polaków do marihuany. Ot, choćby w jej zastosowaniu farmakologicznym. -Kuracja z wykorzystaniem marihuany jest nieporównywalnie tańsza od konwencjonalnej – tłumaczy Andrzej Dołecki, prezes stowarzyszenia Wolne Konopie, który nie ukrywa, że inicjatywie kibicuje.

Innego zdania jest Radosław Nowak, kierownik działu profilaktyki w gdańskim centrum profilaktyki i uzależnień. – Powinniśmy ratować ludzi biorących narkotyki, a nie poglębiać ich kłopoty. Traktowanie ludzi jako królików doświadczalnych jest nieetyczne – twierdzi.

Wygląda jednak na to, że chętnych do wzięcia udziału w badaniu nie zabraknie.

spoleczenstwo.newsweek.pl

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *