Marihuana będzie legalna


Świat coraz wyraźniej dostrzega, że kosztownej globalnej wojny z marihuaną nie można wygrać. A demonizowana marycha jest w istocie mniej szkodliwa niż tolerowane alkohol i tytoń.

uprawa-marihuany-02920

Słynny na całą Amerykę Uniwersytet Oaksterdam to instytucja w istocie wyjątkowo skromna. Jego siedziba na rogu 17. ulicy i Broadwayu w kalifornijskim Oakland kryje się pomiędzy chińską restauracją a sklepem z kapeluszami. Wystarczy podejść bliżej głównego wejścia uczelni, by po charakterystycznym zapachu marihuany szybko rozwikłać tajemnicę jej dziwacznej nazwy.

Uczelnia zajmująca się trawką powstała w 2007 roku. Jej założycielem jest 47-letni Richard Lee, który wpadł na ten pomysł po powrocie z wycieczki do Holandii, gdzie marihuana jest legalna od 1976 roku. Dzisiaj w jego szkole uczy się około 500 studentów. W ciągu dwóch lat istnienia uczelni jej mury opuściło już 4 tys. osób.

Zakres nauczania w Oaksterdam jest dość nietypowy. Uczniowie zgłębiają tajniki wiedzy o marihuanie. Poznają dzieje prawnej batalii o jej legalizację, studiują historię uprawy, chodzą na lekcje gotowania, gdzie uczą się przyrządzać na przykład pesto z trawką. Zajęcia – jak przekonuje założyciel uczelni – są prowadzone z myślą o leczniczym zastosowaniu marihuany. Tylko w takich celach można ją legalnie palić w Kalifornii i w 12 innych stanach USA. W zeszłym tygodniu w stanie Michigan powstała kolejna uczelnia z charakterystycznym listkiem w godle.

Ból głowy, problemy z zasypianiem, ADHD, choroba Alzheimera – to tylko część dolegliwości, które mają ustąpić po wypaleniu skręta. Wystarczy 200 dol. za wizytę i z lekarskim zaświadczeniem w ręku pacjent może zaopatrzyć się w zioło w specjalnych aptekach. W Kalifornii skręty na receptę pali 300-400 tys. osób rocznie.

Oaksterdam to tylko jeden z pomysłów coraz potężniejszego lobby, które od lat walczy o legalizację trawki w Stanach Zjednoczonych. O tym, jak prężnie ono działa, może świadczyć internetowy czat z Barackiem Obamą zorganizowany w marcu przez Biały Dom. Internauci mogli zgłaszać i głosować na pytania, które miały być później zadane prezydentowi. Efekty okazały się zaskakujące. W sferze „Zielona energetyka i miejsca pracy” pierwsze dwa pytania dotyczyły marihuany. W sferze „Stabilność finansowa” – pierwsze cztery. W kategorii „Budżet” były to trzy najpopularniejsze pytania.

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *