Były oficer armii Korei Północnej demaskuje


Były oficer armii Korei Północnej demaskuje reżim. Twierdzi, że wojsko znęca się nad niepełnosprawnymi dziećmi. Od końca lat 60. XX wieku w Korei Północnej prowadzone są eksperymenty medyczne na upośledzonych dzieciach – twierdzi były oficer jednostki specjalnej armii tego kraju, Im Cheon-yong. Podkreśla, że na nieletnich z defektami fizycznymi i umysłowymi testuje się broń biologiczną oraz chemiczną.

Były oficer dodaje, że właśnie nieludzkie traktowanie najmłodszych sprawiło, że w latach 90. XX w. zdezerterował z wojska. Ukrywał się w Chinach, po czym zbiegł do Korei Południowej. Teraz w wywiadzie dla Deutsche Welle odsłania kulisy funkcjonowania reżimowych sił zbrojnych.

– Jeśli chce się ukończyć tę akademię, trzeba się nauczyć, jak zwodzić przeciwnika nie ujawniając własnych oddziałów, jak przeprowadzać zamachy, gdzie należy użyć broni chemicznej itd. – tłumaczy Im Cheon-yong, który szkolił się wojskowo w na elitarnej akademii wojskowej w prowincji Pjongjang.

Koreańczyk z Północy dodaje, że przygotowania do służby w oddziale specjalnym obejmuje też tzw. próby polowe, a więc eksperymenty z bronią chemiczną i biologiczną. Najpierw przeprowadzano je na myszach, ale z czasem gryzonie zastąpiły dzieci. – (…) musieliśmy się przyglądać testom przeprowadzanym na ludziach, by zobaczyć jak umierają – wspomina były oficer.

Dodaje, że eksperymenty na dzieciach, prowadzone w Korei Północnej od schyłku lat 60. ub. stulecia, polegają m.in. na zarażaniu ich bakteriami wąglika. Wcześniej, „obiekty do celów medycznych” są siłą odbierane od rodziców lub odkupowane za kilka kilogramów ryżu.

W wiarygodność jego relacji nie wątpi prof. Toshimitsu Shigemura z Uniwersytetu Waseda w Tokio. – Każdego, kto uda się do Pjongjang, uderzy fakt, że nie ma tam osób niepełnosprawnych. Tymczasem wiemy, że są one, już, jako dzieci zamykane w specjalnych obozach. To wynik polityki reżimu, który nieustannie powtarza, iż Korea Płn. jest rajem na ziemi i nie ma w nim miejsca dla ludzi niepełnosprawnych – wyjaśnia Shigemura.

„Eksperci” z Korei Północnej podkreślają jednak, że Im Cheon-yong celowo atakuje armię, w której służył; głównie po to, aby czerpać z rozgłaszanych sensacji profity finansowe.

Źródło: Deutsche Welle

nasiona marihuany, konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *